wtorek, 11 czerwca 2019

Marie Avgeropoulos w Polsce podczas V edycii Warsaw Comic Con!

Udostępnij ten wpis:

Warsaw Comi Con - to jedyny Polski event, który gromadzi na swoim wydarzeniu aktorów znanych seriali zagranicznych. W czerwcu odbyła się jego V edycja, na której pojawili się długo wyczekiwani goście tacy jak Holland Roden, Paul Wesley, Ian Somerhalder czy gwiazda serialu The 100 - Marie Avgeropoulos. Marie w serialu wciela się w postać niepokonanej, brutalnej i odważnej wojowniczki. Przez 6 sezonów to właśnie jej postać przeszła największą metamorfozę. Od niewinnej dziewczyny z pod podłogi, po Ziemiankę, przez najlepszą wojowniczkę do Czerwonej Królowej.

Podczas Warsaw Comic Con Marie pokazała nam prawdziwą siebie. Jest bardzo wrażliwą, ciepłą osobą w poczuciem humoru. Marie do Polski dotarła przed południem w piątek 31 maja, a filmik z jej przybycia pojawił się na oficjalnym profilu na Facebooku Warsaw Comic Con.



Pierwszą informacją z soboty, która do nas dotarła jest to, że Marie zgubiła swój bagaż i podczas panelu występuje w rzeczach, które dostała od organizatorów. Tak, dobrze słyszycie. Jej pierwsza wizyta w naszym kraju rozpoczęła się od tego, że zgubiła ona swoją walizkę. Podczas panelu mówiła o wielu rzeczach, między innymi o tym, że uważa, że Octavia (postać którą gra) nie potrzebuje mężczyzny, ponieważ kobieta potrafi sobie poradzić sama. Zapytana przez fankę czy jej postać mogłaby być z dziewczyną, Marie bez wahania odpowiedziała, że tak, mamy przecież 7 sezon, wszystko się może zdarzyć. Dodaje również, że jej ulubiony odcinek serialu jeszcze nie wyszedł, gdyż jest to jeden z odcinków 6 sezonu.

Podczas panelu w sobotę i niedzielę Marie opowiadała o tym jak przygotowuje się do scen walki, jak dużo trenuje i jak rzadko korzysta z pomocy dublerki. Marie uwielbia grać postać Octavii, ponieważ w każdym sezonie właściwie gra kogoś innego i to jej się bardzo podoba. Opowiadała o Elizie i ich przyjaźni, powiedziała, że jeśli chodzi o osoby z planu to, uważa że z nią jest najbliżej. Jedyną inną postacią, którą mogłaby zagrać i nie byłaby to postać Octavii jest Murphy. Uwielbia patrzeć na grę aktorską Richarda.



To jeszcze nie koniec. Poprosiłam Was abyście opisali w kilku słowach to jak odebraliście Marie podczas tego wydarzenia. No i mamy to! To właśnie miejsce na Wasze wspomnienia!

Marie jest bardzo miła, pełna energii i entuzjazmu :) z każdym starała się zamienić chociaż kilka słów, na pytania od fanów odpowiadała na prawdę "wyczerpująco" i słyszałam że mówiła fanom sporo komplementów :) mam nadzieję że jeszcze do nas przyjedzie :) - twittter @CarolaKodi

Więc tak, Marie jest bardzo bardzo sympatyczną osobą, kiedy jacyś fani do niej podchodzili to zawsze ona zaczynała rozmowę, pytała się co u nich słychać, przytulała się z fanami chociaż był zakaz itp. kiedy ktoś z nią rozmawiał starała się żeby nie było takiej niezręcznej ciszy. Kiedy z nią rozmawiałam byłam bardzo zestresowana i nie powiedziałam jej wielu rzeczy które chciałam ale mimo wszystko rozmowę wspominam bardzo dobrze bo Marie jest przesympatyczna. Powiedziałam jej że bardzo cieszę się że przyjechała do Polski a ona podziękowała mi że do niej przyszłam. Po całym dniu podpisywania autografów i robienia zdjęć było widać że wiele gwiazd ma już dosyć, a po niej nic nie było widać i cały czas była tak samo miła. - twitter @pszczolkamajaa

 Marie jest sympatyczna, otwarta oraz ciepła osobą. Jest też dosyć zabawna często opowiadała jakieś śmieszne anegdotki.. Były przekochana, komplement owalna i miałam wrażenie jakbym rozmawiała że znajoma naprawdę. - twitter @sarkazmszmato

 Marie jest strasznie sympatyczną kobietą, dla każdego była miła i nawet jak fan nazwał ją swoją żoną to obróciła to wszystko w zabawna sytuację śmiejąc się, że nie była przygotowana na oświadczyny, odpowiadała na każde pytanie fanki i nawet na prośbe jednej osoby próbowała nam zademonstrować sceny walki, nie oszukujmy się, nie każdy by się na to zgodził, podczas zdjęć też była bardzo sympatyczna, pozwalała się przytulić i przed zdjęciem i po, wiem też, że ktoś namówił ja na selfie podczas zdjęć w foto budce mimo, że obok byli fotografowie, którzy robili tylko płatne zdjęcia, to i tak się zgodziła, przyznaję się, że gdy do niej podeszłam na zdjęcie to z emocji zaniemówiłam, ale na szczęście przywitała się jako pierwsza o powiedziała, że miło mnie poznać, a jak udało mi się wydusić z siebie, że strasznie miło mi ją poznać to się zaśmiała w pozytywnym sensie. - twitter @Skkairipa

 Hejka! Pisze w sprawie tego tweeta o Marie Ogólnie to nie miałam z nią spotkania ale byłam na panelu i mam nadzieje ze jeszcze do nas wpadnie bo jest świetna Odebrałam ją jako taką serio miłą, kochaną, fajną dziewczynę na luzie z dystansem do siebie Po prostu biły od niej takie pozytywne wibracje i było można wyczuć ze jest tam bo chce tam być Przez to ze miałam okazje ją zobaczyć to jeszcze bardziej szanuje ją jako aktorkę i jestem pod wrażeniem, nie mam pojęcia jak to inaczej wytłumaczyć hahaha To chyba wszystko bo nie wiem co jeszcze napisać, jestem zachwycona i tyle. - twitter @opsmyjustin_
Generalnie spodziewalam sie zadufanej osoby, ktora przyjedzie tu do zapiździałej Polski bo dali jej duzo hajsu wiec no juz ruszy tą dupe. Posadza ją na fotelu, bedzie gadac po angielsku a 90% nastolatek i tak jej nie zrozumie do konca, ale no co, to nie jej problem przeciez. Dodam ze bylam w niedziele, wiec kiedy dowiedzialam sie w sobote ze zgubiono jej bagaz, to juz wgl mowie sobie, ale bedzie miec super wspomnienia, na bank dobrze zapamieta Polske. I nagle bum. Niedziela. Ide podekscytowana pod scene, przepycham sie miedzy ludzmi bo podczas poprzedniego panelu (Caseya Cotta) stalam z tylu. No ale to Marie, wiec chyba po to przyjechalam te 500km do Warszawy zeby ja w koncu na zywo zobaczyc. Wchodzi. Usmiechnieta, w swoich ciuchach, macha do nas. Serce mi zmieklo, nogi tez. Juz wiedzialam ze sie mylilam. Krotka pogawedka z tym gosciem co podczas paneli tlumaczy czy tam zagaduje, potem pytania od nas, ludzi dla ktorych tu przyjechala. Caly czas sie usmiecha. Widzi ze niektorych angielski jest łamany. Ale to nic, usmiecha sie i prosi o pomoc w zrozumieniu. Odpowiada na kazde pytanie, rozwija wypowiedz, nawet jesli pytanie zaczyna sie od „Czy” i moglaby zakonczyc je odpowiadajac „tak/nie”. Oprocz pytan ma wyzwania. „Powiedz po polsku ...” a ona leci. Polska jezyk trudna jezyk. Sama to powiedziala, wciaz sie smiejac, i dala rade, zwykle „Kocham Was”, a ile szczescia dla nas. „Marie, pokaz jakies fighting scenes”. Nie ma sprawy! Dajcie miecz! Mysle ze nie tylko ja zaskoczyl cosplay Lexy stojacy gdzies z tylu widowni. No to jazda, wymachiwanko, wszystko jak z serialu, dobrze ze nikogo nie zabila. Ale to Marie, a nie Bloodreina, widac to od razu. Zadajac swoje pytanie cala się trzęsłam. Zapomniałam języka. Ale ona nadal uśmiechnięta, ze spokojem odpowiedziała, na każde pytanie, super bylo to ze wszyscy ci którzy chcieli o cos zapytac, zdazyli. Nie bala sie mowic o prywatnych urywkach, jak w przypadku jej spotkac z Eliza i Alycia (love Alycia jak cos, kocham ja), czy o jej fake boyfriend Rickym. Była w stanie nawet zadzwonic do Boba o co poprosiła jedna fanka, ale telefon jej padł i leżał gdzieś w hotelu, z reszta, tak jak dodala, dla niego bylby to niezły mindfuck widząc ze ona dzwoni do niego w srodku nocy. Zeszla ze sceny pokochana jeszcze bardziej niz byla. Potem zdjęcia i autografy. Stojąc w kolejce zauwazylam, ze nie miala ani chwili przerwy, od razu na focie, zaczęła chyba z 25 min przed czasem! Wooow, i to z wlasnej woli! Jak to możliwe? No po prostu, jest najkochańsza na swiecie, chciala zeby kazdy kto wykupił zdjęcie, dostał je. W międzyczasie widziałam jak robi jej sie slabo, bylo tam duszno, ekipa przyniosla wiatrak i duzo wody, a ona nadal robila zdjecia, bez wytchnienia, niewazne jak sie czuje. Moja kolejka, podeszlam, spytalam jej jak sie czuje, a ona tylko z usmiechem powiedziala ze wszystko jest okej, przytulila mnie, a moj swiat od wtedy nazywał sie MARIE. Nikogo nie pospieszala, ucinala pogawedki, widac ze nie robila tego z przymusu, typu trzaskaj zdjecie i nara, dla kazdego miala czas. Zdjecie udalo mi sie zdobyc szybko, wiec lecialam po autograf. Tam kolejka juz byla spora, wiec czekanko. Po jakims czasie idzie, uswiadomilam sobie ze jest prosto po panelu i ponad godzinie zdjec, jak ona tak ciagle moze? Jak mozna tyle stac, usmiechac sie, przytulac, BYC MILYM DLA LUDZI??!! Just kidding, ale naleze do osob ktore latwo wkurzyc i na jej miejscu to mialabym zaraz obok worek treningowy. Przyszla na autografy i co tu duzo mowic, znowu kazdy mogl z nia pogadac, podpisywala wszystko co sie chcialo, pisala kazde wymarzone przez fanow zdanie czy trudne polskie imiona. Wspominalam juz ile ona sie usmiecha? Pewnie tak. I tak zakoncze ta moja nudna wypowiedz, po prostu chcialam pokazac jaka jest niezwykla osoba, ze aktorzy to tez ludzie i nie zawsze uwazaja sie za lepszych, owszem moze i jest to jej praca, moze i grala mila, ale podziwiam ja za to ze potrafila nawiazac taki kontakt z kazdym i na nic nie narzekala, mam nadzieje ze kiedys jeszcze ja spotkam i zycze jej wszystkiego dobrego! - twitter @w_glowacka

 Akurat na Warsaw Comic Con miałem wywiad z Marie. Tak sobie myślę, że rozmawiałem z największymi gwiazdami kina - Margot Robbie, Gal Gadot, Will Smith, Ben Affleck - ale takie osoby jakie Marie są wyjątkowe i zapadają w pamięć. Sprawiają, że bariera aktor-fan-dziennikarz znika i jest po prostu rozmowa pomiędzy dwiema osobami, ludźmi. Jest przemiła, zabawna, otwarta i wyrozumiała, bo gdy już próbowałem zrobić selfie, dała mi szybko lekcję, jak to zrobić poprawnie :-) - twitter @AdamSiennica



Mam nadzieje, że Wasze wspomnienia pozostaną z Wami na zawsze i będziecie je równie dobrze je wspominać! Cieszę się, że mogliście ją poznać i porozmawiać, jestem tak bardzo szczęśliwa jak Wy!

2 komentarze:

  1. super, czekam na więcej wpisów <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, wkrótce będzie co czytać! Ślę buziaki i całą garść miłości ;*

      Usuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia